Jak zrobić piankolinę / Piasek kinetyczny

Moje dzieciaki uwielbiają wszelkiego rodzaju ciastoliny, piankoliny i piaski kinetyczne. Jednak najbardziej cieszą się wtedy, kiedy zamieniam kuchnię w fabrykę zabawy - czyli daję im możliwość tworzenia własnych mas, z których mogą lepić, wyciskać oraz formować różne twory.

O masie solnej pisałam już daawno temu (przeczytacie o niej >>> TUTAJ <<<). Dziś postanowiliśmy zrobić domowy piasek kinetyczny.
Tym razem użyliśmy:
- Mąki ziemniaczanej (prawie cała torebka) - ok. 500 gr
- Oleju spożywczego (akurat mamy kujawski) - kilka łyżek
- Płynu pod prysznic, którego nie używam już od jakiegoś czasu (ok. 1/4 opakowania 500 ml)

Do dużej miski wsypaliśmy mąkę i wymieszaliśmy ją z płynem pod prysznic - stopniowo dodając olej - tak długo, aż masa stała się gładka i przestała lepić się do rąk.



To, co nam powstało to coś pomiędzy piaskiem kinetycznym, a piankoliną. Nasza masa jest delikatna, aksamitna w dotyku i pięknie pachnie. Wydaje się być wilgotna, ale nie lepi się do rąk i łatwo ją sprzątnąć z paneli.
Kolor uzyskamy przez dodanie barwnika czy brokatu - my pozostaliśmy w raczej "zimowych barwach" zwłaszcza że za oknem brak śniegu.
Można z niej formować różne kształty - zarówno dłońmi, jak i foremkami. Po zabawie przechowuję ją zamkniętą w plastikowym pudełeczku.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz