Test wózka Joie Litetrax 4 Air

Adaś uwielbia przebywać na dworze. Na własnych nogach, na rowerku, we wózku. Odkąd mam Joie Litetrax 4 Air spacerowanie, to sama przyjemność!
W jaki sposób Litetrax 4 Air do nas trafił? Możecie poczytać o tym >>> TUTAJ <<<


Pozytywne zaskoczenie!
Nie muszę chyba pisać, że na przyjazd kuriera czekaliśmy wszyscy z niecierpliwością. Wózek, który miał stać się naszą własnością, to młodszy brat opisywanego wcześniej Joie Litetrax'a 4 (recenzję możecie przeczytać >>> TUTAJ <<< ) w całkiem nowej kolorystyce no i najważniejsze - z pompowanymi kołami!

"Charakterystyka:
- lekka aluminiowa konstrukcja
- unikalny system składania jedną ręką - mechanizm znajduje sie na siedzisku wózka  / jest niedostępny i niewidoczny dla dziecka /, wystarczy pociągnąć za pasek
- blokada przed samoczynnym złożeniem
- kompaktowy po złożeniu zmieści się do każdego bagażnika
- możliwość postawienia złożonego wózka w pionie
- blokada po złożeniu dla łatwiejszego przenoszenia
- wyprofilowana i pełna rączka piankowa, zapewnia komfort prowadzenia
- obrotowe, wiecznie pompowane, bieżnikowane koła przednie z blokadą skrętności - ułatwiają manewrowanie wózkiem w mieście, sklepie i na małych przestrzeniach
- duże pompowane i bieżnikowane koła tylne
- wszystkie koła amortyzowane - zapewniają płynną jazdę
- łatwy w użyciu hamulec nożny na tylne koła
- 4-stopniowa regulacja kąta położenia oparcia, aż do pozycji leżącej
- wysokiej jakości tekstylia spacerowe  zapewniają dziecku komfort podczas spacerów
- pikowane siedzisko jest miękkie i wygodne dla Malucha
- pięciopunktowe, regulowane 3-stopniowo na wysokość pasy bezpieczeństwa
- miękkie osłonki na pasy naramienne oraz pas krokowy
- dwustopniowa regulacja podnóżka dla większego komfortu podczas snu
- bezpieczny pałąk tapicerowany z możliwością demontażu
- pokrowiec pałąka można zdjąć i wyprać
- duża, powiekszająca się / +15cm / za pomocą zamka budka posiada wbudowaną siateczkę, zapewniajacą dziecku wentylację w upalne dni
- wbudowany daszek przy budce zapewni dodatkową ochronę przed słońcem  /daszek można zawinąć pod budkę w zależności od potrzeb/
- siateczkowe okienko w budce zamykane na rzep zapewnia wentylację i możliwość obserwowania Maluszka
- w komplecie z wózkiem dołączony praktyczny organizer mocowany do rączki wózka - po obu stronach znajduje się miejsce na butelkę, kubek, środkowa część to pojemnik tekstylny zapinany na rzep /idealne miejsce na telefon, smoczek itp./
- pojemny i łatwo dostępny kosz na zakupy (max. obciążenie 4,5 kg)
- łatwy i szybki demotaż kół - praktyczny przy transporcie i czyszczeniu
- możliwość zamontowania fotelika samochodowego Joie gemm, Joie I-Gemm (bezpośrednio) lub Maxi Cosi - za pomocą adaptera - adapter do zakupienia osobno

W zestawie:
- stelaż z siedziskiem spacerowym
- budka
- tacka/ organizer
- koszyk na zakupy
- folia przeciwdeszczowa

Dane techniczne:
- Litetrax 4 jest przeznaczony dla dzieci od urodzenia do 15 kg (ok. 3 - 4 lata)
- Norma bezpieczeństwa: EN 1888:2012
- Wymiary wózka rozłożonego: ok. 103 x 58,5 x 91,5 cm
- Wymiary wózka po złożeniu: ok. 82 x 31,5 x 58,5 cm
- Waga wózka spacerowego: ok. 11 kg
- Średnica kół: tylne 25 cm , przednie 18 cm
- Wysokość rączki od podłoża: 102 cm
- Wysokość siedziska od podłoża: ok. 43 cm
- Całkowita długość siedziska wraz z podnóżkiem: 84 cm
- Szerokość siedziska: 34 cm
- Głębokość siedziska: 25 cm (z podnóżkiem 40 cm)
- Wysokość oparcia: 44 cm"
Wózek przyjechał do nas w częściach zapakowany w atrakcyjny karton. Z góry przepraszam Was za zdjęcia, ale aparat zaniemógł i musiałam korzystać z telefonu.


Składanie - tak samo, jak w przypadku Litetrax'a 4-  jest dziecinnie proste i polega na zamocowaniu poszczególnych elementów (koła, budka, organizer, barierka) we właściwych miejscach. Jeżeli zrobimy to prawidłowo usłyszymy charakterystyczne "kliknięcie".







           




Demontaż jest tak samo prosty - wystarczy przycisnąć przycisk / zapadkę w odpowiednim miejscu. 

Nasz nowy pojazd (w bardzo modnym ostatnio) kolorze: chromium nieco różni się odcieniem szarości od zdjęcia katalogowego - jest jaśniejszy - co sprawia, że wizualnie staje się jeszcze bardziej atrakcyjny. 




Czas na testy!
Piękny! Cudowny! I to w moich ulubionych kolorach - szarość i czerń. Idealne połączenie, choć nie wszystkim może się podobać. Uważam jednak, że to bardzo praktyczny kolor - zwłaszcza dla chłopca, który lubi się brudzić. 
Materiał jest matowy i przyjemny w dotyku. Wydaje się być oporny np. na zaciągnięcia. Siedzisko jest pikowane i mięciutkie. 
Z początku miałam lekkie obawy - jak to będzie z utrzymaniem czystości - jak szybko pojawią się np. ślady po butach, chrupkach czy ślinie?
Okazało się, że tapicerka świetnie radzi sobie z zabrudzeniami. Już pierwszego dnia Adaś postanowił dosyć solidnie opluć wózek (wychodzą mu dolne czwórki). Nie został nawet ślad. Kolejnego dnia przyszedł czas na test chrupka i bułeczki. Tutaj popisał się jak zawsze - krusząc i wcierając jedzenie wszędzie gdzie tylko było można - zwłaszcza w materiał chroniący barierkę. Nic jednak nie prałam. To, co się dało zwyczajnie strzepnęłam lub - w przypadku chrupek - wyskubałam, a całą resztę... wytarłam mokrą chusteczką. Efekt? Wózek wyglądał jak nowy!
Adaś postanowił także porozlewać sobie troszkę soczku. Marchewkowego. Jego dokonania odkryłam z niemałym przerażeniem. Plamy potraktowałam tak samo, jak w poprzednim przypadku - z pozytywnym wynikiem :) 

Francja - elegancja!
Wózek mimo swojej wagi (wdł. producenta ok. 11 kg) prowadzi się naprawdę leciutko i zwinnie. Jazda nim jest ciuchutka, choć na nierównościach przednie kółka stukają. Litetrax 4 Air po lekkim pchnięciu jedzie praktycznie sam. 
Jest to dla mnie niesamowite ułatwienie, ponieważ bez problemu mogę prowadzić go jedną ręką - co okazuje się bardzo przydatne, kiedy Adaś chce spacerować po nóżkach. Muszę jednak pamiętać o przyciskaniu hamulca - zdarzyło się, że Joie "uciekł" nam z placu zabaw - kiedy zawiał wiatr odjechał nam w krzaki...
Przycisk hamulca jest tylko jeden, ale blokuje oba koła. Wystarczy lekko nadusić (podważyć) nogą, aby zblokować (odblokować) pojazd. "Chodzi" on na tyle delikatnie, że nie muszę martwić się o poniszczone buty. W dodatku w tramwaju czy w autobusie wózek stoi w tym miejscu, w którym go postawię - a to dla mnie bardzo ważne, ponieważ przynajmniej 5 dni w tygodniu po 2 razy dziennie zaliczamy kurs autobusem. 



Wszystkie koła wózka są amortyzowane i pompowane. Tylne posiadają długi wentylek - przednie zostały nadmuchane "na stałe" i posiadają blokadę skręcania. Do zestawu dostaliśmy 3 nakrętki (Pan Tata mówi, że to przejściówki) dzięki którym oponki można napompować za pomocą kompresora. Jest też dla nich specjalne miejsce - kieszonka zapinana na rzep - ukryta w tylnej ścianie kosza na zakupy. 







Litetrax 4 Air świetnie radzi sobie nie tylko z nierównościami - z łatwością pokonuje niskie krawężniki i to bez podbijania. Bez problemu przejechał też przez polne (i leśne) ścieżki nawet tam, gdzie był miękki piasek i dosyć wysoka trawa.
Przy podbijaniu wózka widać i czuć "luz" na ramie w miejscu gdzie pojazd się składa, ale debatując z innymi użytkowniczkami Litetrax'ów doszłam do wniosku, że jest absolutnie normalnie występujące zjawisko i nie jest to wadą.
Nic się z nim nie dzieje, nawet jeśli siedzi w nim dziecko o ciut wyższej wadze niż zalecana (0 - 15 kg). 




Pompowane koła, piękna kolorystyka i odporność na zabrudzenia, to nie wszystkie zalety Litetrax'a Air. Tak jak Joie Litetrax 4 wózek posiada 4ro stopniową, płynną regulację oparcia (za pomocą "dźwigni"). Idealne rozwiązanie dla najmłodszych dzieci. Z tym że nie rozkłada się zupełnie "na płasko".
Pozycja leżąca

Półleżąca

Półsiedząca

Siedząca

Kolejną zaletą jest naprawdę obszerna budka, którą dodatkowo można powiększyć rozpinając znajdujący się na niej zamek. Absolutnie genialne rozwiązanie. Po rozpięciu mamy dodatkową powierzchnię z siateczką, która ma zapewnić wentylację w upalne dni. 
Przód budki (czarny daszek) można składać i rozkładać - w zależności od potrzeby. 
Cała budka przypinana jest do wózka za pomocą zamka, a więc ma tym samym możliwość demontażu. Między materiałem, a ramą (po bokach) tworzy się niewielka szczelina.










Na górze znajduje się siateczkowe okienko zamykane materiałem z rzepami. 
Tutaj nastąpiła zamiana - w porównaniu z Litetrax'em 4 - "podgląd" znajduje się nieco wyżej, dzięki czemu dobrze widać co robi maluch - nawet w pozycji siedzącej. 
Minusem jest brak kieszonki z tyłu budy, gdzie zazwyczaj wkładałam chusteczki higieniczne, patyczki do odkażania i zapasową pieluszkę. 





Bezpieczeństwo zapewniają 5cio punktowe regulowane pasy - możemy dopasować nie tylko długość, ale także wysokość (3 stopnie), na jakiej mają być zamieszczone - odpowiednio do wzrostu malucha. 


Tu jednak jest mały minus (tak samo jak w Litetrax'ie 4) - szelki zostały zrobione ze śliskiego materiału, który lubi się "okręcać" i plątać. Podobnie jak w przypadku "starszego brata" wpinanie pasów naramiennych w mocowania biodrowych bywa trochę uciążliwe - poprzez rozsuwanie się elementów. Myślę jednak, że doszłam już do wprawy i zapinanie klipsa idzie mi całkiem sprawnie. 

         

Pasy posiadają także ochraniacze - naramienne i krokowy. Wyglądają całkiem fajnie, są solidne, ale zsuwają się przy każdym rozpięciu szelek - zwłaszcza, kiedy Adaś samodzielnie wysiada z wózka. 
Tak jak w przypadku Joie Litetrax'a 4 można je zdjąć i po prostu zostawić w domu, z tym że w Air ochraniacz krokowy nie jest przymocowany na stałe. Jest to zarówno zaletą, jak i wadą. Dzięki temu nie ma problemu z praniem, z drugiej strony zabezpieczenie "ucieka" razem z Adasiem. 
Ps. przebarwienia na materiale wyszły z winy aparatu - w rzeczywistości ich nie ma. 

         

Mocowanie barierki znajduje się pod materiałem (po bokach na stelażu). Wystarczy wsunąć ją w odpowiednie miejsca. Niestety nie ma możliwości wypięcia jej np. tylko z jednej strony. Jeżeli dziecko często wsiada i wysiada z wózka może to być problematyczne, ponieważ przerwa między nią, a nóżkami jest dosyć mała. Ochraniacz z barierki można w każdej chwili zdjąć i wyprać.


          



Wózek posiada także 2 stopniową regulację podnóżka. Nie ma obaw, że młodszemu dziecku będą zwisać nóżki. Dla starszego przewidziano plastikowe podparcie znajdujące się przy przednich kołach.
Ps. zdjęcia robiłam tuż po spacerze - stąd widoczne okruszki ;)



Fajnym gadżetem jest organizer znajdujący się przy rączce (Litetrax 4 też go posiadał). Mieszczą się w nim nie tylko butelki z wodą (w specjalnych, plastikowych pojemnikach), ale także ulubione chrupeczki Adaśka. W materiałowej kieszonce (zapinanej na rzep) bez problemu chowam moje najpotrzebniejsze drobiazgi - portfel (mam taką małą saszetkę wielkości dowodu), telefon, chusteczki higieniczne, drobne itp. Kieszonkę można w każdej chwili wypiąć i np. wyprać. 




Rączka wózka jest bardzo fajnie wyprofilowana i po całości została pokryta pianką. Nie posiada regulacji, ale wózek prowadzi się i podbija bardzo przyjemnie - należę do osób przeciętnego wzrostu. Sama pianka jest "ograniczona" plastikami (które mocują organizer) dzięki czemu nie zsuwa się z ramy.




Składanie wózka jest bardzo proste. Wystarczy pociągnąć za pasek ukryty pod materiałem w siedzisku. Po boku na stelażu znajduje się specjalna blokada, która zapobiega rozłożeniu. Dzięki temu pojazd można przenosić z miejsca na miejsce. Dodatkową zaletą jest fakt, że postawiony samodzielnie stoi. Złożony wózek przypomina "naleśnik" i zajmuje naprawdę niewiele miejsca. Chowając go do bagażnika bez problemu zmieszczę jeszcze koło zapasowe i drobne zakupy.
Akurat mam podniesiony podłokietnik z tylnych siedzeń, więc wózek muszę wkładać niemal na stojąco.
Aby rozłożyć Litetrax'a wystarczy zwolnić blokadę i energicznym ruchem pociągnąć za rączkę. Wózek automatycznie "blokuje się" i po podniesieniu oparcia jest gotowy do jazdy. 








Kosz ma udźwig do 4,5 kg. Jest dosyć spory i umiejscowiony tak, że bez problemu można wyjąć czy wsadzić rzeczy nawet o większych gabarytach. Gdy dziecko śpi wszystko, co mniejsze (np. kocyk, bluzę czy butelkę z wodą) ze spokojem wydobędziemy od boku. 



Po bokach wózka znajdują się gumeczki z plastikowymi elementami. Służą one do mocowania fotelika (Joie gemm, Joie I-Gemm lub Maxi Cosi), do którego można dokupić adaptery.
Ja wykorzystuję je w zupełnie inny sposób...



Do naszego Litetrax'a 4 Air dostaliśmy także folię p. deszczową. OGROMNĄ! Zakrywającą cały wózek i zaprojektowaną tak, aby siedzący w środku maluch nie miał ograniczonej przestrzeni.







Folia posiada dziurki wentylacyjne i zapinana jest na rzepy. Z przodu znajduje się mocowanie zrobione z gumek i przylepców. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie ma obaw, że wierzgające nóżkami dziecko coś pourywa. 






Ze względu na gabaryty trzeba troszkę popracować nad składaniem folii, aby zmieściła się pod wózkiem. Ja to zrobiłam w ten sposób:

          

PODSUMOWANIE


Joie Litetrax 4 Air

Plusy:
- Wózek w modnej wersji kolorystycznej
- Tapicerka odporna na plamy - łatwo się czyści
- Pompowane, bieżnikowane koła
- Amortyzatory na wszystkie cztery koła
- "Przejściówki" do kompresora oraz specjalna kieszonka umożliwiająca ich schowanie
- Obszerna, powiększająca się budka z wentylacją, możliwością złożenia przedniej części i całkowitego wypięcia
- Siateczkowe okienko zamykane na rzepy, przez które widać co robi dziecko
- Barierka ze zdejmowanym pokrowcem
- Dwustopniowa regulacja podnóżka
- Czterostopniowa regulacja oparcia
- Organizer dla rodzica
- Mocny hamulec blokujący oba koła
- Przednie koła z możliwością blokady
- Obszerna folia p. deszczowa z wentylacją
- Profilowana rączka pokryta po całości pianką
- Obszerny kosz na zakupy
- Możliwość dokupienia adapterów do fotelika 
- Składanie i rozkładanie jedną ręką
- Małe wymiary po złożeniu
- Dosyć mała waga jak na taki wózek - ważony prywatnie z wynikiem ok. 10 kg.
- Blokada zabezpieczająca przed rozłożeniem
- Możliwość łatwego przenoszenia
- Po złożeniu wózek samodzielnie stoi
- 5cio punktowe pasy bezpieczeństwa z trzystopniową regulacją wysokości - odpowiednio do wzrostu dziecka
- Ochraniacze na pasy - naramienne i krokowy - z możliwością demontażu
- Prosty montaż i demontaż poszczególnych elementów wózka - koła, barierka, organizer, budka itp.
Minusy:
- Okręcające się pasy i zapinanie szelek naramiennych - uciążliwe, jeśli chce się to zrobić "na szybko"
- Ześlizgujące się ochraniacze
- Brak regulacji rączki
- Brak osłonki na nóżki w zestawie (ja nie potrzebuję, bo używam akcesoriów szytych samodzielnie).
- Luz między budką a stelażem (po bokach).
- Brak możliwości wypięcia barierki tylko z jednej strony


Jeżeli chodzi o moje zdanie - ja jestem wózkiem absolutnie zachwycona. Mimo kilku wad jest moim ideałem! 

15 komentarzy:

  1. Witaj, czy możesz zdradzić jak złożyłaś folię do takiej wielkości? Ja już ponad miesiąc próbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałożyłam, zapięłam i gotowe... Ale sama zastanawiam się czy zrobiłam to dobrze, bo góra trochę sterczy. Wydaje mi się, że jak by nie było organizera, to całość byłaby lepiej dopasowana. Po za tym producent pomyślał o tym, że we folii może jechać wózek z zamocowanym fotelikiem - pewnie dlatego nad budką jest jeszcze sporo miejsca.

      Usuń
  2. Wszystko super .wozek naprawdę fajny .dziecku wygodnie fajnie się prowadzi .zapomnieli jednak o bardzo ważnej rzeczy w takie upały jak dziecko spi w wózku bardzo się nagrzewa .w wózku nie ma wywietrznikow z tyłu. Uważam że to jest ogromna wada

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko super .wozek naprawdę fajny .dziecku wygodnie fajnie się prowadzi .zapomnieli jednak o bardzo ważnej rzeczy w takie upały jak dziecko spi w wózku bardzo się nagrzewa .w wózku nie ma wywietrznikow z tyłu. Uważam że to jest ogromna wada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jest powiększana budka z siateczką, która przepuszcza powietrze. Mam porównanie z innymi wózkami - również tymi, które mają "wywietrznik" i nie zauważyłam by dziecko pociło się mniej, bo np. mimo wywietrznika buda nie rozkładała się tak mocno jak w Joie. Po za tym w tym modelu budka jest odpinana i bez problemu można rozpiąć ją zapewniając dodatkową wentylację :)

      Usuń
  4. A jak jeździ się po lesie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niebo lepiej niż zwyczajną, twardą spacerówką! Mam porównanie z np. Baby Design Sprint, który też ma jakąś minimalną amortyzację. Nasz Joie dał radę nawet na Krakowskim Wawelu gdzie same "kocie łby".

      Usuń
  5. a ten luz miedzy budką a stelażem bardzo przeszkadza? Zawiewa dziecku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie specjalnie :) Jak jest wiatr to i tak dziecko zazwyczaj jeździ w czapeczce, kapturze itp. Wszystko też zależy jak jest założona budka (naciągnięty materiał) pod organizerem. Można przeciągnąć zamek zupełnie pod niego i w ten sposób praktycznie zlikwidować prześwity.

      Usuń
  6. A co z tymi stukającymi kołami? Bardzo to słychać? Przeszkadza czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stukają jak wózek jedzie pusty. I z Adaśkiem w środku czasem też coś zastuka, ale osobiście nie przeszkadza mi to. Jak jadę po kostce brukowej to wózek dosłownie sunie - praktycznie bezszelestnie. Wiem, że można przy przednich kołach zamocować filcowe podkładki i to zdaje egzamin.

      Usuń
    2. Witam, a w ktorym miejscu montuje się tr podkladki filcowe??

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń