Buciki baBice

Adaś zaczął samodzielnie chodzić mając skończone 10 mc i tydzień.
Problem ślizgania się po podłodze powstał już w momencie wstawania i poruszania się przy meblach, ponieważ wszędzie mamy panele lub płytki.
Na początku wystarczyły zwykłe skarpetki z abs-em, lecz kiedy jego chodzenie nabrało dynamiki, okazało się, że Adaśko potrafi "jeździć" po podłodze jak na łyżwach.
Przez te parę miesięcy przerobiliśmy chyba wszelkie możliwe dostępne obuwie, które jest możliwie jak najzdrowsze dla malutkich stópek.

Kiedyś - gdy Kuba był mały - panowało jeszcze przekonanie, że w momencie stawiania pierwszych kroczków powinno kupić się buciki. Najlepiej wysokie i sztywne. Gdybym wtedy miała tę wiedzę co dziś na pewno nie słuchałabym babcinych rad i pozwoliła Kubie biegać boso. Dlaczego?! Bo tak jest najzdrowiej!

"Chodzenie bez butów masuje stopy i ćwiczy je. Wspomaga kształtowanie sklepienia stóp, wzmacnia mięśnie i więzadła. Stopa stabilnie przywiera do powierzchni, po której stąpa boso. Dlatego dzieci biegające boso rzadziej się przewracają. Bose stopy lepiej pozwalają dziecku wyczuwać pozycję ciała i chwytać równowagę. Poza tym chodzenie boso pozwala poznawać różne powierzchnie, ich twardość, strukturę i ukształtowanie: poddający się ruchom stopy piasek, łaskotanie trawy, twarde i nierówne kamyki lub gładkie drewno. Dzieciom nie przeszkadza nierówność terenu. Zmiana temperatury powierzchni, po której biega malec, to także sposób na hartowanie."
 http://www.mjakmama24.pl/

Co, jeśli jednak stopy mocno marzną, a bieganie w skarpetkach grozi upadkiem?

Skarpetko buciki z gumową podeszwą - porażka. Owszem - były super elastyczne, stopa i palce mogły swobodnie pracować, ale spadały z nóżki, która na koniec dnia śmierdziała jak staremu. Skarpetko buciki ze skórzaną podeszwą - super! Stopy nie śmierdziały, Adaś nie ślizgał się, ale... jak to skarpetki trzeba było je często prać, bo się szybko brudziły - kupując takie musiałam nabyć z 3 - 4 pary.
Skórzane paputki - rewelacja! Można je przecierać, gdy się zabrudzą, nie śmierdzą, są niczym skarpetka. Aaaallleeee... po jakimś czasie podeszwa robi się śliska i praktycznie nadają się do wyrzucenia - mimo, że mogłyby jeszcze posłużyć.
I tu w nasze ręce wpadły baBice. Przypadkiem i szczęściem - bo wygrane w konkursie organizowanym na blogu http://mama-kubusia.pl/ (który oczywiście polecam!)


Skórzane, pięknie wykonane buciki. Dostępne w wielu różnych wersjach kolorystycznych. Gładkie i z aplikacją.
Przyjechały zapakowane w estetyczny karton - zupełnie jak butki zakupione w stacjonarnym sklepie. W środku czekała nas niespodzianka! Jeszcze jeden kartonik, a w nim wybrane przez nas kapciuszki z liskami.



Do baBabic dostaliśmy również instrukcję użytkowania (w 2 językach), a w niej informacje na temat tego w jaki sposób mierzyć stopę (i dobrać rozmiar), czyścić buciki i co zrobić, kiedy ich podeszwa "wydepcze" się. Tych informacji brakowało mi przy każdym zakupie tego typu kapcioszków!


Po rozpakowaniu bucików Adaśko sam próbował włożyć je na stopy. Mając je już na nogach dotykał paluszkami aplikacji i niewiele zastanawiając się, ruszył przed siebie. Wnioskuję więc, że wybrany przeze mnie wzór okazał się trafiony, a kapcioszki wygodne w użytkowaniu - choć przyznam, że źle wymierzyłam mu stopę i nasze baBice są jeszcze ciut za duże.


Kapcioszki w dotyku są bardzo mięciutkie i elastyczne. Stopa pracuje w nich zupełnie tak, jakby chodziła "na boso" - co często nam się zdarza. Miejsca, w których brzegi łączą się ze sobą nigdzie nie uciskają, a szwy aplikacji zostały ukryte.
Gumka, która trzyma bucik na stopie jest na tyle szeroka, że wkładanie i zdejmowanie bamboszka nie sprawia trudności, a podczas chodzenia nic nie spada z nóżki.


Mamy też zwyczaj chodzenia w paputach bez skarpetek. Nie raz bywało, że pod koniec dnia (o czym pisałam Wam wcześniej) girki Adaśka dosłownie śmierdziały. Tutaj nie ma takiej możliwości, ponieważ baBice zostały w 100% wykonane z naturalnej, włoskiej skóry.

"NATURALNA SKÓRA

Buciki Babice wykonywane są ręcznie z wysokiej jakości naturalnej skóry wolnej od szkodliwych i drażniących substancji, ponieważ:

- skóra dziecka jest wyjątkowo delikatna i wrażliwa
- stopy dzieci pocą się zdecydowanie bardziej niż stopy osób dorosłych
- dzieci czasami wkładają kapcie do buzi
Tradycyjne metody garbowania skóry wykorzystują metale ciężkie i chemikalia, które podczas ich używania mogłyby przedostawać się do organizmów dzieci.
Dlatego w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo naszych najmłodszych skóra przez nas używana pochodzi z zaufanej garbarni całkowicie pozbawiona jest chromu, formaldehydu, amin kancerogennych oraz pestycydów, wymienionych w Rozporządzeniu Niemieckiego Ministerstwa Zdrowia z 15.06.1994 r."  http://bucikibabice.pl/


Według dołączonej instrukcji bucików nie należy prać w pralce ani suszyć np. na grzejniku - co oczywiście robiłam z każdą naszą parą skórzanych paputków. Kiedy podeszwa zabrudzi się albo zacznie się ślizgać, można wyczyścić ją szczoteczką do zamszu lub drobnym papierem ściernym.
Ten patent działa w 100%! Buciki dosłownie w parę minut odzyskują swoje właściwości!

My jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego modelu. Adaś biega po domu zadowolony, a ja mam pewność, że jego stopy mogą się zdrowo rozwijać.

Jeżeli chcecie zobaczyć inne modele bucików baBice, poznać inne produkty tej firmy, zasięgnąć informacji lub po prostu nabyć własne paputki odsyłam Was na stronę: http://bucikibabice.pl/ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz