Aplikacja "Pstrykamy - wywołuj emocje".

W dzisiejszych czasach aparat każdy nosi praktycznie przy sobie. Zgadzacie się ze mną? Chodzi mi o telefon komórkowy lub inne smart urządzenie z którego korzystacie na co dzień.
Osobiście jestem wariatką. Tak, przyznaję to publicznie, że mam nie równo pod sufitem. Nawet mój Mąż czasem stuka się w czoło na to co wyprawiam... z telefonem. 
Wybierając się do salonu ulubionego operatora i wybierając nowy smartfon nic mnie tak nie interesuje jak... zainstalowany w nim aparat. Musi mieć min. 5 Mpx (wiem, że w dzisiejszych czasach i przy możliwościach technicznych jakie oferują nam producenci, to mało), lampę błyskową i koniecznie dostęp do internetu. 
Dlaczego tak jest?
Bo mam dziecko i to ja spędzam z nim najwięcej czasu. Telefon też mam zawsze przy sobie. Po co więc nosić 10 różnych urządzeń jak mogę mieć wszystko w jednym? :)

Dzięki temu, że prowadzę bloga czasem odzywają się do mnie firmy oferujące bardzo ciekawe produkty. Tak było i tym razem!
Nie miałam dotąd pojęcia, że z każdego miejsca na naszej wspaniałej planecie i o każdej porze mogę przesłać zdjęcia (bezpośrednio z telefonu), które otrzymam w formie papierowej pod wskazany adres!
"Pstrykamy", to banalnie prosta i darmowa aplikacja dająca nam możliwość przechowania tych najważniejszych wspomnień zamiast na dysku, to w najprawdziwszym, rodzinnym albumie.


"Pstrykamy dla dzieci

Głównym celem projektu Pstrykamy jest budowanie więzi rodzinnych oraz ułatwienie życia codziennego poprzez połączenie świata wirtualnego z rzeczywistym. Aplikacja powstała przede wszystkim z myślą o rodzicach małych dzieci. Zdjęcie w formie cyfrowej można łatwo stracić. Natomiast te wywołane zostają z nami na zawsze. Ile radości może przynieść zabawa z dziećmi przez wspólne tworzenie kolaży, tematycznych albumów zdobionych ich rysunkami itp."

"Dlaczego Pstrykamy?

Pstrykamy_Android

„Potrzeba matką wynalazków”, dlatego powstała pierwsza w Polsce aplikacja, którą umożliwia naprawdę tanie wywołanie kilku fotografii ze smartfona bez względu na to, gdzie w danym momencie się znajdujemy. Aplikacja Pstrykamy powstała z trzech powodów:

Większość zdjęć trzymamy w pamięci telefonu. A w każdej chwili możemy go stracić – kradzież, kontakt z wodą, awaria…
Chcielibyśmy wywołać kilka zdjęć, ale jest z tym dużo zachodu – przegranie zdjęć, segregacja, dwukrotna wizyta u fotografa.
Koszt wywołania kilku zdjęć w serwisie internetowym jest zabójczy – opłata za “otwarcie sesji”, koszty przesyłki i pakowania. Opłaca się dopiero wydruk kilkuset zdjęć.
Z aplikacji Pstrykamy zamówimy zdjęcia za grosze w kilkadziesiąt sekund."

No powiedzcie sami kto dziś ma czas, lub pamięta o tym by iść do fotografa, lub punktu i wywołać zdjęcia? Jest jeszcze możliwość wysłania ich przez internet z komputera, ale najpierw trzeba mieć czas by przy nim usiąść.  
Sama się wstydzę za to, że mam na laptopie trylion Kubusiowych zdjęć, które czekają na przelanie ich "na papier" i wsadzenie do albumu (który skończył się na 1 roczku Młodego)...

No dobra, ale miało być o aplikacji. 

"Jak to działa?


Wystarczy pobrać Pstrykamy z Google Play dla urządzeń z Androidem i  zainstalować na swoim smartfonie. Po uruchomieniu aplikacji wyświetlą się zdjęcia z galerii telefonu. Następnie w kilku krokach możemy założyć konto, dodać adresy wysyłki i doładować środki.


Zamówione zdjęcia w formacie 10×15 wyślemy na wskazane adresy niezwłocznie po wydrukowaniu w laboratorium fotograficznym. Pakowanie i wysyłka już wliczona w cenę. Przy kolejnym uruchomieniu zamówienie zdjęć z telefonu zajmuje nie więcej niż pół minuty.



W kolejnych miesiącach planujemy rozwijać aplikację poprzez:

- dodanie kolejnych platform – iOS (iPhone), Windows Phone, wersja web;

- możliwość wywoływania zdjęć prosto z portali społecznościowych – Facebook, Picasa, Instagram;

- dodawanie filtrów upiększających zdjęcia bez utraty jakości;

 - możliwości wyboru formatu zdjęcia;

 - bezobsługowe zamawianie pakietów zdjęć w abonamencie;

Najważniejsze jest jednak słuchanie i spełnianie potrzeb użytkowników. To dla nich tworzymy usługę.

Aplikacja Pstrykamy jest projektem własnym Mood Up Labs, poznańskiego softwarehouse’u tworzącego aplikacje i serwisy dostosowane do urządzeń mobilnych."

Ściągnęłam ją na telefon z Google Play. Trwało to kilka sekund, bo plik nie jest duży i nie zabiera dużo miejsca. 
Po odpaleniu otworzyła mi się galeria z kilkoma folderami (wszytko zależy gdzie macie zapisane swoje fotki).


Aby móc wybrać zdjęcia do wywołania najpierw trzeba się zarejestrować. I doładować konto. To też trwa dosłownie chwilę!



Dodatkowo aplikacja została wyposażona w "przewodnik", który mówi nam co mamy zrobić w danym momencie.



Po wybraniu zdjęć (o rany nie wiedziałam, że mam ich AŻ tak dużo!) trzeba podać odbiorcę (adres itd. - uwaga! Odbiorców może być kilka!) na które zostanie przesłane nasze zamówienie.



Przesyłanie wybranych zdjęć trwa chwilkę (w zależności od szybkości łącza itd). 





Na koniec pokazuje się informacja, że zlecenie zostało przyjęte do realizacji.


Najfajniejsze jest to, że jak ktoś do nas dzwoni, to aplikacja nie przestaje działać, więc nie trzeba robić wszystkiego od początku. 
Jak wyglądają zdjęcia robione moim dosyć słabym telefonem? 
Spodziewałam się, że większość będzie zamazana, albo przynajmniej mało wyraźna. Że kolory będą niezbyt ciekawe i ogólnie wyjdą takie sobie, przeciętne zdjęcia. A tu niespodzianka! Wyszły całkiem fajnie - i właściwie nie ma różnicy pomiędzy zwykłą "cyfrówką", a tym, co można zrobić aparatem w telefonie. Już się cieszę, bo niedługo jedziemy w góry i nie chce mi się "dźwigać" dodatkowych ciężarów w postaci sprzętów elektronicznych.
Zrobiłam zdjęcie kilku zdjęć (skaner mi nie działa :( ) - to oczywiście nie oddaje tego, co jest realnie, ale mniej więcej możecie zobaczyć jak wyszły.


Teraz zostaje nam tylko wsadzić je do albumu :) Kuba uwielbia oglądać siebie na fotografiach, kiedy był młodszy. Będzie miał piękną pamiątkę na przyszłość.

Aplikacja "Pstrykamy" pobierzecie z Google Play https://play.google.com/store/apps/details?id=com.moodup.picado

Więcej informacji znajdziecie klikając w link: http://pstrykamy.pl/pl/

2 komentarze:

  1. bardzo to fajne a zdjęcia rzeczywiście wyszły świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) No nie? A tylko 5 Mpx! Następne też tak wywołam :)

      Usuń